To nie jest upierdliwość do wygumkowania…
Ostatnio trafiłam na ciekawy post na Instagramie. To był post położnej, która napisała, że w dzisiejszych czasach miarą sukcesu wydaje się to, jak skutecznie unikamy dyskomfortu. Tymczasem ból jest normalną częścią życia i może być bardzo wspierający, a wręcz prowadzić nas przez największe tajemnice życia (szczególnie ból porodowy).
Zgadzam się z nią w pełni. Ból, dyskomfort, napięcie, niepokój dotyczą każdego obszaru życia i pojawiają się w różnych formach i natężeniu. Nie zliczymy tych wszystkich słów, które padły na przestrzeni historii, mających go wytłumaczyć i oswoić. Ja osobiście nie jestem wyznawczynią żadnej filozofii w tym temacie, jednak szanuję naturę człowieka jako istoty wielowymiarowej i jego pragnienia jako mieszkańca Ziemi.
Czyli uważam po pierwsze, że gloryfikowanie bólu nie jest zgodne z naszą ludzką naturą. No kurde – kto przy zdrowych zmysłach pragnie cierpieć dla cierpienia?? Decydujemy się na cierpienie, ale w imię czegoś, a naturalnie pragniemy czegoś odwrotnego! Chcemy lekkości, poczucia spełnienia, komfortu, wygody i tak dalej. I to jest normalne. Problem pojawia się wtedy, kiedy zaczynamy wierzyć, że czysty komfort, nie zachwiany żadnym napięciem, jest możliwy. I czasem wręcz podświadomie oczekujemy, że to się da zrobić…
Ale no właśnie. Tak jak napisałam wcześniej – ból może prowadzić do czegoś większego, być elementem prawdziwej transformacji. Tak jak w porodzie. I tak samo w innych obszarach życia. Bo weźmy to napięcie, o którym ostatnio już pisałam.
Rozwijasz się, stawiasz do działania, Twój biznes zaczyna rozkwitać, a Ty czujesz się spełniona. Wydaje się, że JUŻ TO MASZ. Że nikt i nic Ci tego nie zabierze. Tymczasem wchodzi ON. Na początku drobny dyskomfort, potem ukłucia w okolicy serca, potrzeba refleksji, niepokój… wreszcie zmienia się w ciągłe napięcie, którego źródła nie możesz uchwycić.
W takiej sytuacji są dwie reakcje pierwszego wyboru: pierwsza z nich: „Oj wymyślasz, daj sobie spokój” – w ten sposób negujesz swoje odczucia i unikasz dyskomfortu. Druga z nich: „Czas na zmianę.” – i wjeżdża szukanie – a może coś z ofertą, a może inny projekt, a może już mi się znudził Instagram, a może w ogóle nie chodzi o biznes, tylko dietę zmienię…
I o ile pierwsza z nich naprawdę rzadko bywa rozwiązaniem, o tyle druga – owszem, czasem i bywa. Ale najczęściej po takich ruchach takie napięcie nie mija. Bo nie trafiasz w jego źródło. Jego źródło leży znacznie głębiej. Leży w Twojej wielowymiarowości. W taki sposób Twoja Dusza zaprasza Cię do kolejnych doświadczeń, które ubogacą całą Twoją Istotę. Na wszystkich poziomach istnienia. To, co dotychczas Cię budowało, zaczyna się wyczerpywać, a to, co zostało uzdrowione – domaga się zobaczenia z nowej perspektywy – ot, urok lekcji życiowych 😉
I to jest właśnie moment na to, aby przypomnieć sobie, że dyskomfort, ból i napięcie mogą prowadzić w ludzkim doświadczeniu do ogromnej transformacji, do czegoś wielkiego i pięknego. I nawet jeśli wiesz, że ból porodowy prowadzi do pojawienia się na świecie dziecka, o tyle nie wiesz, jaką zmianę w Twojej psychice to dokładnie spowoduje. Na tym polega piękno otwartości na ból i umiejętność wsłuchania się w niego. I nie chodzi o gloryfikację ani pławienie się w tym bólu. Tylko o potraktowanie go jako przewodnika do czegoś pięknego 🙂
Ogólne wglądy i inspiracje z artykułów bywają pięknym impulsem. Jednak to, co najgłębsze i najbardziej karmiące, zaczyna się w momencie, gdy sprawdzasz, jak te mechanizmy układają się w Twojej własnej codzienności.
Zapraszam Cię na 45-minutową Indywidualną Sesję Wglądową z Wysokimi Energiami, podczas której wspólnie sprawdzimy, co dziś najbardziej wpływa na Twój obecny etap drogi, relację ze sobą oraz sposób, w jaki żyjesz, tworzysz i realizujesz siebie 🙂
Z pomocą kart oraz spotkania z Wysokimi Energiami w Kronikach Akaszy zobaczymy:
- co stoi dziś za tym, czego obecnie doświadczasz,
- jakie wewnętrzne jakości, zasoby i potencjały mogą szczególnie wspierać Cię tu i teraz,
- oraz jaki kolejny krok będzie dla Ciebie najbardziej wspierający na obecnym etapie drogi.
Możesz przyjść zarówno z konkretnym pytaniem, decyzją czy obszarem życia lub biznesu, jak i z samym poczuciem, że coś ważnego próbuje zwrócić Twoją uwagę, choć nie potrafisz jeszcze tego w pełni nazwać. Tematem sesji może być biznes, ale też to, co przeżywasz np. w życiu osobistym czy relacjach, jeśli to właśnie tam rozgrywa się dziś Twój proces. Nie musisz mieć idealnie sformułowanego pytania. Wystarczy to, czego doświadczasz tu i teraz.
Ta sesja pomaga zobaczyć dużo wyraźniej, dlaczego mimo świadomości i rozwoju wciąż możesz kręcić się wokół tych samych mechanizmów, decyzji czy emocji oraz co dziś najbardziej wpływa na sposób, w jaki żyjesz, działasz i wyrażasz siebie 🙂
To przestrzeń pierwszego indywidualnego spojrzenia na Twój proces i możliwość sprawdzenia, czy i w jaki sposób mogę wesprzeć Cię dalej 🙂 Bo dzięki niej możesz też sprawdzić na głębszych poziomach, czy wejście w relację z Wysokimi Energiami tak, jak ja do tego zapraszam, jest faktycznie dla Ciebie
