Gdzie zaczyna się Twoja widoczność w biznesie?
Dziś chciałam słowo o widoczności. Jest to temat, który wraca do mnie raz po raz, szczególnie, że nie mam milionowych zasięgów… I długo myślałam nad tym, czym jest dla mnie widoczność tak naprawdę…
Bo istnieje widoczność rozumiana marketingowo. Są to zasięgi, liczba osób, które zobaczą post. To są liczby. Tylko i aż. Ale one nie mówią o Tobie. Mówią o algorytmie. O tym, jak „zażarło”. I w sumie niewiele więcej. Bo wiralowe rolki czy posty wcale nie przekładają się na liczbę osób, z którymi potem rozpoczniesz swoją pracę, a tym bardziej na Twoje poczucie spełnienia w tej pracy…
Ale istnieje też coś, co jest dużo głębiej. I dla mnie to właśnie jest prawdziwa widoczność. Dla mnie widoczność to to, jak Ty się czujesz, kiedy wychodzisz ze swoim przekazem do świata. Czy jesteś w tym osadzona, czy się wycofujesz. Czy wchodzisz w zadowalanie innych, w tzw. people pleasing i się dopasowujesz. Czy po publikacji masz w sobie spokój, czy zaczynasz nerwowo sprawdzać reakcje (co robiłam np. kiedyś ja… zwłaszcza, że w temacie mojego poprzedniego projektu, każdy miał „swoją prawdę” i często trafiało się na takich, co nie przepuszczą, żeby ją dosadnie przekazać w komentarzu pod Twoim postem…).
Zatem zobacz. Można mieć ogromne zasięgi i być całkowicie niewidoczną – bo pokazujesz wersję siebie, która jest bezpieczna, przefiltrowana, wygodna dla innych. Ale możesz mieć niewielką społeczność, a być w pełni widoczną – bo mówisz dokładnie to, co jest Twoje, nawet jeśli to nie jest „skalowalne”, „tak się nie robi na instagramie” ani nie piszesz wszystkiego od nowej linijki, bo to podnosi dramaturgię i napięcie (WTF xD).
I wszystko „rozbija się” tak naprawdę o to, czy ufasz, że Ty jako Ty możesz wyjść z tym, co masz do dania i że to przyniesie Ci spełnienie. Ufasz, że to jest możliwe?
Drugie pytanie brzmi – czego chcesz. W najgłębszym połączeniu ze sobą. Z tym jaka jesteś. Bo widoczność zaczyna się od uczciwości wobec siebie. Od pytań: jaka jest moja energia? Czego JA naprawdę chcę, a nie czego powinnam chcieć wg innych? I czy mam odwagę to uznać, nawet jeśli to nie wygląda jak cudza definicja sukcesu.
I to jest warstwa, w której dla mnie zaczyna się prawdziwa praca z energią w biznesie. Nie w liczbach, nie w porównaniach, a w relacji z własnym „chcę”, które jest konsekwencją świadomości „jaka jestem”.
I czasem dla większej widoczności rozumianej marketingowo, takiej jaka realnie potrzebna Ci do tego, aby realizować Twoje prawdziwe „chcę”, naprawdę nie trzeba niczego ruszać w biznesie. Nie trzeba zmieniać strategii czy oferty. Czasem wystarczy zobaczyć, czy kierunek energetyczny, w którym idziesz, jest Twój. Czy mówisz to, co chcesz powiedzieć, czy to, co zostanie dobrze odebrane albo dobrze się sprzeda i z jaką energią to robisz. W jakim miejscu energetycznie jesteś, gdy publikujesz posta czy dzielisz się swoją wiedzą i umiejętnościami na sesjach dla swoich Klientek. I czy w efekcie masz poczucie spełnienia.
I na koniec jeszcze refleksja… Zdanie „czego Ty chcesz” jest po prostu ultra kluczowe dla Twojej widoczności rozumianej jako wewnętrzną zgodę naprawdę o Tobie. Ale też w rozumieniu sposobu, w jaki uziemiasz swój biznes.
Bo może Ty na dziś wcale nie chcesz miliona obserwujących. Może nie chcesz skalować w nieskończoność. Może nie chcesz zespołu, lejków i wielkiej machiny. Może chcesz mniej. Mniej klientów, ale głębiej, bardziej osobiście. I może świat marketingu wmawia Ci teraz, że to świadczy o lęku i braku chęci do rozwoju czy otwartości na skoki kwantowe. A ja Ci powiem: może tak być. Ale równie dobrze może wcale tak nie być. I to jest w porządku.
Pod warunkiem, że to „mniej” wynika z Twojego prawdziwego chcę. Pod warunkiem, że to „więcej” wynika z głębokiego pragnienia i wewnętrznej zgody.
Zatem widzisz – temat znajomości siebie i swoich pragnień, tego jakie masz potencjały, możliwości, schematy, blokady, jak możesz je rozpuścić dla swojego najwyższego dobra, a za tym umiejętność rozpoznawania co jest Twoje i za czym chcesz podążać, aby odczuwać spełnienie, jest podstawą nie tylko udanego biznesu, ale ogólnie – udanego i spełnionego życia w ogóle.
Ogólne wglądy i inspiracje z artykułów bywają pięknym impulsem. Jednak to, co najgłębsze i najbardziej karmiące, zaczyna się w momencie, gdy sprawdzasz, jak te mechanizmy układają się w Twojej własnej codzienności.
Zapraszam Cię na 45-minutową Indywidualną Sesję Wglądową z Wysokimi Energiami, podczas której wspólnie sprawdzimy, co dziś najbardziej wpływa na Twój obecny etap drogi, relację ze sobą oraz sposób, w jaki żyjesz, tworzysz i realizujesz siebie 🙂
Z pomocą kart oraz spotkania z Wysokimi Energiami w Kronikach Akaszy zobaczymy:
- co stoi dziś za tym, czego obecnie doświadczasz,
- jakie wewnętrzne jakości, zasoby i potencjały mogą szczególnie wspierać Cię tu i teraz,
- oraz jaki kolejny krok będzie dla Ciebie najbardziej wspierający na obecnym etapie drogi.
Możesz przyjść zarówno z konkretnym pytaniem, decyzją czy obszarem życia lub biznesu, jak i z samym poczuciem, że coś ważnego próbuje zwrócić Twoją uwagę, choć nie potrafisz jeszcze tego w pełni nazwać. Tematem sesji może być biznes, ale też to, co przeżywasz np. w życiu osobistym czy relacjach, jeśli to właśnie tam rozgrywa się dziś Twój proces. Nie musisz mieć idealnie sformułowanego pytania. Wystarczy to, czego doświadczasz tu i teraz.
Ta sesja pomaga zobaczyć dużo wyraźniej, dlaczego mimo świadomości i rozwoju wciąż możesz kręcić się wokół tych samych mechanizmów, decyzji czy emocji oraz co dziś najbardziej wpływa na sposób, w jaki żyjesz, działasz i wyrażasz siebie 🙂
To przestrzeń pierwszego indywidualnego spojrzenia na Twój proces i możliwość sprawdzenia, czy i w jaki sposób mogę wesprzeć Cię dalej 🙂 Bo dzięki niej możesz też sprawdzić na głębszych poziomach, czy wejście w relację z Wysokimi Energiami tak, jak ja do tego zapraszam, jest faktycznie dla Ciebie
