Prawo Murphy’ego w biznesie
Jestem absolutnie pewna, że znasz Prawo Murphy’ego, które mówi, że jak coś ma możliwość pójść nie tak, to pójdzie nie tak. To te wszystkie kanapki spadające masłem do dołu i kawa wylana na najjaśniejszy element garderoby 😉
Trochę to śmieszne (zobacz to 🤣), trochę wkurzające (koniec tuszu w drukarce na 3 strony przed końcem drukowania…), a trochę… bez sensu. Bez sensu w momencie, kiedy staje się naszą filozofią życiową, a staje się nią w momencie, w którym zaczyna rządzić Twoją podświadomością. Zaczynasz myśleć wg tego prawa i staje się to dla Ciebie normalne i naturalne…
Czymś innym jest bowiem obserwacja rzeczywistości i wyciąganie wniosków z tego, że gdy np. ciśniesz z presją, bo się spieszysz, to właśnie wtedy Wszechświat dostarcza Ci właśnie tego – jeszcze więcej presji – i w to naprawdę pięknie wpisuje się wyładowana bateria w telefonie, kawa wylana na Twoją jedyną białą, akurat DZIŚ potrzebną bluzkę, czy drukarka pożerająca papier. Dokładnie o tym samym jest przysłowie „Jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy” 😉
W ogóle Prawo Murphy’ego wywodzi się z lat 40. XX wieku i ma związek z pracami inżynierskimi w przemyśle lotniczym. Jeśli inżynier przyjmował założenie, że jak coś może pójść źle to pójdzie, paradoksalnie i po ziemsku rzecz ujmując pojawiała mu się w głowie masa pomysłów, co jeszcze sprawdzić – to było przekierowanie uwagi na to, na co warto przekierować uwagę, gdy jest się inżynierem, co zwyczajnie zwiększało bezpieczeństwo lotu.
Idąc więc za poczuciem bezpiczeństwa… często automatycznie zaczynamy myśleć w oparciu o Prawo Murphy’ego dlatego, żeby się zabezpieczyć i wyszukać „dziury w systemie”. I hmm… to też ma swoje uzasadnienie. Ale znów – do pewnego momentu. Pewne dziury nie będą mieć żadnego znaczenia, a skupiając się tylko na ich szukaniu… ściągniemy na siebie jeszcze więcej dziur. I jeszcze więcej lęku, który wcale nie będzie służył rozwojowi.
Z drugiej strony – no właśnie. Pewne rzeczy po prostu MOGĄ SIĘ WYDARZYĆ. Jeśli nie założysz butów w taki mróz, jaki obecnie panuje w naszym kraju (albo jego większości) to sorry, będziesz mieć odmrożenia. Nauczeni rzeczywistości w niej po prostu funkcjonujemy i nie zastanawiamy się, czy oto należy czy nie należy zakładać te buty w taki mróz i nie zadajemy pytania, co może pójść nie tak. Ot, wiemy to. I dopóki działamy w oparciu o Prawo Murphy’ego w taki sposób – jest to dla nas zwyczajnie KORZYSTNE.
Prawo Murphy’ego zatem opisuje pewien fragment rzeczywistości i jest pewną informacją o Wszechświecie. W jednych obszarach korzystamy z niego naturalnie, w innych celowo WARTO wręcz się nad nim pochylić (jeśli jesteś np. inżynierem ;)). Jednak – powtórzę raz jeszcze – staje się niebezpieczne w momencie, kiedy staje się podświadomym kierunkowskazem i życiową filozofią.
I jak to wszystko ma się do biznesu?
Obserwuję, jak wiele z nas, przedsiębiorczyń, właścicielek lub projektantek swoich marek osobistych i biznesów z misją żyje w oparciu o taką właśnie filozofię – ZUPEŁNIE NIEŚWIADOMIE!!!
Dlaczego? Bo jesteśmy nauczone takiego myślenia oraz dlatego, że mamy doświadczenia, na których bazuje nasz układ nerwowy i podświadomość. I tam właśnie, po cichu, dyskretnie rozgaszczają się takie filozofie, jak Prawo Murphy’ego…
Tym sposobem bardziej lub mniej świadomie lub wręcz zupełnie podświadomie, sabotujesz swoje wysiłki w budowaniu biznesu i marki osobistej. Jak?
Np. doświadczasz trudnej współpracy z Klientką. Okazuje się, że miałaś dziurę w swoich przekonaniach i mimo intuicji, krzyczącej NIE, z poziomu braku podjęłaś się tej współpracy. Miałaś też dziurę w umowie, co sprawiło, że ostatecznie byłaś wręcz stratna. Wniosek? Słuchać intuicji i zakleić dziurę w umowie. I dalej pracować nad przekonaniami. Wtedy zostajemy na poziomie adaptacyjnym.
ALE. Możesz wejść w tak silny lęk przed kolejnymi takimi współpracami, że kierowana tymi podświadomymi mechanizmami zaczynasz podświadomie podejmować działania, które będą odpychać każdą kolejną klientkę. Bo skoro coś może pójść źle, to pójdzie.
Tym sposobem kierować Tobą zaczyna trauma i doświadczenie zamiast rozwoju. I sprowadzić to możemy w sumie do Prawa Murphy’ego… czyż nie…?
Przykłady oczywiście można mnożyć. Ja sama w swoim wieloletnim biznesowym doświadczeniu przeszłam przez etap podświadomego odpychania Klientów w obawie o przekroczenie granic albo w obawie, że odbiją moje niskie poczucie wartości i syndrom oszusta. Byłam w miejscu, w którym wkładałam ogromny wysiłek w coś, co nie przynosiło efektów. Ani finansowych ani w sumie żadnych innych. Kolejna próba? Poprawianie miliarda szczegółów, z czego większość poprawek nie była konieczna. Jeszcze kolejna próba? A może wcale nie robić, bo po co się wysilać, skoro to, co może pójść źle i tak pójdzie źle…?
To samo z pisaniem postów. Ileż razy czytałam okropne komentarze pod moimi postami… Aż wreszcie przyszła chwila, że mdliło mnie zanim opublikowałam cokolwiek. Zrobiłam sobie przerwę, a po opublikowaniu posta po przerwie miałam 1 komentarz… TYLKO JEDEN. Zgadnijcie w jakim tonie… No aż się teraz uśmiecham na to wspomnienie, choć do śmiechu mi nie było…
Przyczyny tego, co się działo, były oczywiście bardziej złożone, to nie tylko kwestia nastawienia. ALE NASTAWIENIE JEST PUNKTEM WYJŚCIA. Bo jeśli zakładasz, że to, co może pójść źle, to pójdzie… no to… no to faktycznie pójdzie. I wtedy nie ma co grzebać we wcieleniach, planetach, grafach, liczbach, dzieciństwie ani nigdzie indziej…
Zatem pytania dla Ciebie na dziś:
⚪️ Czy Ty w ogóle wierzysz i ufasz, że Twoje życie i biznes mają szansę potoczyć się po prostu DOBRZE?
⚪️ Czy może raczej szukasz dziury w całym, żeby zabezpieczyć się na wszelkie okoliczności świata?
⚪️ Czy oddajesz się kreacji czy odtwarzasz stare zapisy w układzie nerwowym..?
Jeśli chcesz sprawdzić ze wsparciem Wysokich Energii, czy to właśnie temat podświadomego nastawienia blokuje Cię w odważnym wyrażaniu siebie w Twoim biznesie, aktualnie masz aż DWIE MOŻLIWOŚCI!
Możesz skorzystać z 45-minutowej jednorazowej konsultacji zatytułowanej „Twoja energia w Twoim biznesie”. W czasie tej konsultacji:
🌸 Z pomocą kart lub odczytu z Kronik Akaszy w innej formie sprawdzimy, co jest Ci potrzebne, aby zacząć działać w swoim biznesie w zgodzie ze swoją energią,
🌸 Zapytamy także, jakie kroki wg Wysokich Energii warto podjąć już teraz, aby jak najszybciej poczuć zmianę,
🌸 Zobaczymy też czy i w jaki sposób mogę Cię wesprzeć w realizacji Twojego pragnienia o prowadzeniu biznesu w bliskości i kontakcie ze sobą 🙂
Jest to spotkanie niezobowiązujące, co oznacza, że możesz z niego skorzystać i nie musisz po nim podejmować ze mną współpracy. Więc korzystaj na luzie 🙂 Zachęcam tym bardziej, że to nie będzie czcze pitu pitu. Będzie to wgląd, który pozwoli Ci zobaczyć swoją biznesową rzeczywistość z zupełnie nowej perspektywy!
Jeśli natomiast chcesz wejść głębiej i sprawdzić, nie tylko, co blokuje Ciebie, Twój biznes i biznesowe spełnienie, ale także to uzdrowić naprawdę wielopoziomowo – zapraszam Cię na Sesję z Wysokimi Energiami!
W czasie takiej sesji wchodzimy w odczyt, w którym Wysokie Energie pokazują nam to, co mamy wiedzieć w danym temacie oraz prowadzą przez realną transformację. Są to naprawdę mocne ruchy w energii, które niosą OGROMNĄ ZMIANĘ!
Zobacz, co mówią dziewczyny na temat tego, co taka sesja wniosła w ich życie!
Albo od razu…
